Hej,
Niestety znowu miałam dłuższą przerwę, ale po prostu mam wrażenie że czas ucieka mi przez palce. Mimo to nie próżnowałam i po raz kolejny uczestniczyłam w sesji zdjęciowej. Tym razem modelka, którą wcześniej czesałam była w roli fotografa. Postawiłyśmy na klasykę i zdecydowałyśmy się na zdjęcia BEAUTY.
Do wykonania fryzury wykorzystałam:
- lakier do włosów
- kilka wsuwek
- prostownice ( na niej zakręcałam fale )
Efekt oceńcie same :)
Fotograf: Aneta Wilańska
Makijaż: Dagmara Kwaśniak
Modelka: Małgorzata Kopeć
Na tej sesji zrobiłyśmy jeszcze jedną równie piękną stylizacje. Już wkrótce ją opublikuje.
Buziaki :**
niedziela, 7 kwietnia 2013
piątek, 15 marca 2013
Awangarda
Hejka:)
Przyznam Wam się szczerze, że spodobały mi się awangardowe uczesania. Postanowiłam na chwile zatrzymać się w tym temacie i dorwałam głowę Agi ;) To co powstało ciężko mi jakoś konkretnie nazwać, ale mega mi się podoba. Makijaż to inwencja twórcza Agnieszki.
Do uczesania wykorzystałam tylko i wyłącznie wsuwki, grzebyczek do tapirowania i bardzo mocny lakier do włosów.
I jak, podoba Wam się? :)
Buziaki :*
Przyznam Wam się szczerze, że spodobały mi się awangardowe uczesania. Postanowiłam na chwile zatrzymać się w tym temacie i dorwałam głowę Agi ;) To co powstało ciężko mi jakoś konkretnie nazwać, ale mega mi się podoba. Makijaż to inwencja twórcza Agnieszki.
Do uczesania wykorzystałam tylko i wyłącznie wsuwki, grzebyczek do tapirowania i bardzo mocny lakier do włosów.
I jak, podoba Wam się? :)
Buziaki :*
poniedziałek, 11 marca 2013
Teatralnie
Hej :)
Przepraszam za tą przerwę ale miałam ostatnio urwanie głowy. Już nadrabiam zaległości ;)
Jakiś czas temu zostałam zaproszona do współpracy przy tematycznej sesji zdjęciowej. Głównym założeniem było stworzyć na głowie coś niecodziennego i kompletnie odjechanego ;) Zadanie nie było takie proste, ponieważ modelka miała bardzo gęste i długie aż do pasa włosy. Zdecydowałam się zrobić coś w klimacie groteskowym...
Uwierzcie nie łatwo było ogarnąć takie włosy :) Choć fakt, są naprawdę piękne :)
Do mojej fryzury potrzebowałam mocny lakier do włosów, grzebyczek do tapirowania i wsuwki. Wyjątkowo do zdjęć zostały dodane również sztuczne kwiaty na klamerce.
Jak Wam się podoba?:)
Fotograf: Jacek Poprawski
Wiem, że nie jest to zbyt wyjściowe uczesanie. Ale do sesji zdjęciowych o odpowiednim klimacie nadaje się idealnie :)
I powiem Wam szczerze, że całkiem ciekawe doświadczenie tworzyć takie wymyślności z włosów ;)
Buziaki :**
Przepraszam za tą przerwę ale miałam ostatnio urwanie głowy. Już nadrabiam zaległości ;)
Jakiś czas temu zostałam zaproszona do współpracy przy tematycznej sesji zdjęciowej. Głównym założeniem było stworzyć na głowie coś niecodziennego i kompletnie odjechanego ;) Zadanie nie było takie proste, ponieważ modelka miała bardzo gęste i długie aż do pasa włosy. Zdecydowałam się zrobić coś w klimacie groteskowym...
Uwierzcie nie łatwo było ogarnąć takie włosy :) Choć fakt, są naprawdę piękne :)
Do mojej fryzury potrzebowałam mocny lakier do włosów, grzebyczek do tapirowania i wsuwki. Wyjątkowo do zdjęć zostały dodane również sztuczne kwiaty na klamerce.
Jak Wam się podoba?:)
Fotograf: Jacek Poprawski
Wiem, że nie jest to zbyt wyjściowe uczesanie. Ale do sesji zdjęciowych o odpowiednim klimacie nadaje się idealnie :)
I powiem Wam szczerze, że całkiem ciekawe doświadczenie tworzyć takie wymyślności z włosów ;)
Buziaki :**
piątek, 1 marca 2013
Francuzowy zawrót głowy
Pora na kolejną odsłonę francuzowego świata :) Lubie wymyślać i tworzyć coraz to nowsze upięcia z udziałem warkoczy. Do dzisiejszej fryzury przymierzałam się dwa razy zanim wyszła mi tak, jak sobie wymarzyłam :) Moją modelką była Agnieszka, przyjaciółka z która znam się od najmłodszych lat. Ponieważ wiem, że uczesanie to nie należy do najłatwieszych, specjalnie dla Was przygotowałam tutorial :)
1. Dokładnie rozczesałam umyte i wysuszone włosy.
2. Wyznaczyłam przedziałek naokoło głowy, a włosy od góry związałam w kitkę.
3. Zaczęłam robić francuza od prawego ucha. Dobierałam do niego włosy tylko od strony czoła, co widać na obrazku 4. Ważne jest aby warkocz był umiejscowiony, jak najbliżej przedziałka. W ten sposób zrobiłam go na około głowy i na chwile spięłam gumką.
5. Rozpuściłam spięte na górze włosy i oddzieliłam od nich ponownie przedziałek naokoło głowy, grubością cieńszy niż wcześniejszy. Pozostałe włosy związałam w kucyk.
6. Na kucyka nałożyłam wypełniacz do koka. Powinien być w odcieniu blond, tak jak włosy Agi, ale że miałam tylko swój brązowy, to musiał mi wystarczyć.
7. Włosy wystające z kucyka rozłożyłam naokoło wypełniacza i przełożyłam przez niego wąską gumkę recepturke. Dzięki temu włosy zostaną na swoim miejscu.
8. Teraz wracamy do Naszego francuza. Zdjęłam z niego gumkę i zaczęłam go dalej zaplatać. Włosy dobierałam już z obydwóch stron (te które oddzieliłam przedziałkiem i te które wystawały mi spod wypełniacza.
9. W ten sposób zrobiłam drugiego francuza naokoło głowy, a warkocz który z niego został zawinęłam dookoła koka. Podpięłam go małą wsuwką.
Oto efekt końcowy :)
I jak Wam się podoba? :) Według mnie prezentuje się rewelacyjnie :)
Buziaki :**
1. Dokładnie rozczesałam umyte i wysuszone włosy.
2. Wyznaczyłam przedziałek naokoło głowy, a włosy od góry związałam w kitkę.
3. Zaczęłam robić francuza od prawego ucha. Dobierałam do niego włosy tylko od strony czoła, co widać na obrazku 4. Ważne jest aby warkocz był umiejscowiony, jak najbliżej przedziałka. W ten sposób zrobiłam go na około głowy i na chwile spięłam gumką.
5. Rozpuściłam spięte na górze włosy i oddzieliłam od nich ponownie przedziałek naokoło głowy, grubością cieńszy niż wcześniejszy. Pozostałe włosy związałam w kucyk.
6. Na kucyka nałożyłam wypełniacz do koka. Powinien być w odcieniu blond, tak jak włosy Agi, ale że miałam tylko swój brązowy, to musiał mi wystarczyć.
7. Włosy wystające z kucyka rozłożyłam naokoło wypełniacza i przełożyłam przez niego wąską gumkę recepturke. Dzięki temu włosy zostaną na swoim miejscu.
8. Teraz wracamy do Naszego francuza. Zdjęłam z niego gumkę i zaczęłam go dalej zaplatać. Włosy dobierałam już z obydwóch stron (te które oddzieliłam przedziałkiem i te które wystawały mi spod wypełniacza.
9. W ten sposób zrobiłam drugiego francuza naokoło głowy, a warkocz który z niego został zawinęłam dookoła koka. Podpięłam go małą wsuwką.
Oto efekt końcowy :)
I jak Wam się podoba? :) Według mnie prezentuje się rewelacyjnie :)
Buziaki :**
środa, 20 lutego 2013
Kok na skarpecie?
Kok "na skarpecie" to hit ostatnich miesięcy. Krążą słuchy, że będzie on nieodłącznym elementem stylizacji prezentowanych na pokazie mody wiosną 2013 roku. Zastanawiacie się jak go zrobić? Są na to 3 sposoby:
1. Przy użyciu grzebienia i wsuwek (polecany dla osób raczej z gęstymi włosami),
2. Przy pomocy wypełniacza do koków i wsuwek,
3. Lub z użyciem skarpetki :)
Nie zależnie od sposobu, pierwsze co musicie zrobić to kucyk. Może być wysoko, nisko, czy też po środku. To zależy tylko od Was. Najprostsze wykonanie jest przy użyciu wypełniacza. Wkładam go na kucyka, tak jakby był drugą gumką, a wystające z niego włosy rozkładam naokoło, tak by go zakryły. Na to nakładam cieniutką gumke tak, żeby włosy idealnie przylegały do wypełniacza. Wystające włosy u podstawy koka zawijam dookoła upięcia i spinam wsuwkami. Całość utrwalam lakierem. (Więcej o wypełniaczu w najbliższych wpisach)
Alternatywą dla wypełniacza jest skarpetka. Odcinam z niej część, w której mają znajdować się palce, uzyskując w ten sposób coś na wzór bardzo szerokiej gumki do włosów. Nakładam ją na koniec kucyka, unosząc go do góry. Teraz dokładnie zawijam włosy do środka skarpety. Są one wpychane do jej środka tak, jakbym wywijała rękaw na lewą stronę. Dzięki temu, że skarpeta jest o wiele szersza od zwykłej gumki, włosy są przez nią trzymane. Oczywiście dla pewności można wpiąć kilka wsuwek, żeby kok był stabilniejszy. Zawijam włosy, rozprowadzając je tak dookoła skarpety, żeby ją pod nimi ukryć. Im bliżej gumki, czyli mojej podstawy kucyka, tym ciaśniej upycham włosy. Całość utrwaliłam lakierem. Dodatkową zaletą koka na skarpetę jest to, że po jego rozpuszczeniu włosy wyglądają bardzo ładnie, ponieważ są mocno pofalowane.
Jeśli szkoda Wam niszczyć skarpetkę, a macie dosyć grube włosy, to nie potrzebujecie żadnych wypełniaczy. Tak też było w przypadku mojej modelki Asi. Jak już wcześniej pisałam, najpierw zrobiłam kucyka. Następnie podzieliłam go na 4 części (górną, dolną i dwie boczne). Każdą z nich mocno tapirowałam od strony wewnętrznej i wywijałam pod spód w kierunku gumki, aby tworzyła się wypukłość. Spinałam je wsuwkami. Ważne jest rozszerzanie natapirowanych i podpiętych pasm tak, żeby nie było przerw pomiędzy nimi. Powinien wyjść jednolity i spójny kok. Na końcu mocno utrwaliłam go lakierem do włosów.
Makijaż wykonała Ola z Just Make Up.
Przy pomocy wypełniacza, czy skarpety każda z Was jest w stanie zrobić takie upięcie w ciągu kilku minut. Fryzura bardzo klasyczna i elegancka, idealna do wieczorowych kreacji.
A Wam jak się podoba? :)
Buziaki :*
1. Przy użyciu grzebienia i wsuwek (polecany dla osób raczej z gęstymi włosami),
2. Przy pomocy wypełniacza do koków i wsuwek,
3. Lub z użyciem skarpetki :)
Nie zależnie od sposobu, pierwsze co musicie zrobić to kucyk. Może być wysoko, nisko, czy też po środku. To zależy tylko od Was. Najprostsze wykonanie jest przy użyciu wypełniacza. Wkładam go na kucyka, tak jakby był drugą gumką, a wystające z niego włosy rozkładam naokoło, tak by go zakryły. Na to nakładam cieniutką gumke tak, żeby włosy idealnie przylegały do wypełniacza. Wystające włosy u podstawy koka zawijam dookoła upięcia i spinam wsuwkami. Całość utrwalam lakierem. (Więcej o wypełniaczu w najbliższych wpisach)
Alternatywą dla wypełniacza jest skarpetka. Odcinam z niej część, w której mają znajdować się palce, uzyskując w ten sposób coś na wzór bardzo szerokiej gumki do włosów. Nakładam ją na koniec kucyka, unosząc go do góry. Teraz dokładnie zawijam włosy do środka skarpety. Są one wpychane do jej środka tak, jakbym wywijała rękaw na lewą stronę. Dzięki temu, że skarpeta jest o wiele szersza od zwykłej gumki, włosy są przez nią trzymane. Oczywiście dla pewności można wpiąć kilka wsuwek, żeby kok był stabilniejszy. Zawijam włosy, rozprowadzając je tak dookoła skarpety, żeby ją pod nimi ukryć. Im bliżej gumki, czyli mojej podstawy kucyka, tym ciaśniej upycham włosy. Całość utrwaliłam lakierem. Dodatkową zaletą koka na skarpetę jest to, że po jego rozpuszczeniu włosy wyglądają bardzo ładnie, ponieważ są mocno pofalowane.
Jeśli szkoda Wam niszczyć skarpetkę, a macie dosyć grube włosy, to nie potrzebujecie żadnych wypełniaczy. Tak też było w przypadku mojej modelki Asi. Jak już wcześniej pisałam, najpierw zrobiłam kucyka. Następnie podzieliłam go na 4 części (górną, dolną i dwie boczne). Każdą z nich mocno tapirowałam od strony wewnętrznej i wywijałam pod spód w kierunku gumki, aby tworzyła się wypukłość. Spinałam je wsuwkami. Ważne jest rozszerzanie natapirowanych i podpiętych pasm tak, żeby nie było przerw pomiędzy nimi. Powinien wyjść jednolity i spójny kok. Na końcu mocno utrwaliłam go lakierem do włosów.
Makijaż wykonała Ola z Just Make Up.
Przy pomocy wypełniacza, czy skarpety każda z Was jest w stanie zrobić takie upięcie w ciągu kilku minut. Fryzura bardzo klasyczna i elegancka, idealna do wieczorowych kreacji.
A Wam jak się podoba? :)
Buziaki :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















