środa, 18 września 2013

Olejek arganowy

Witam Was moi drodzy :)

Kolejny post postanowiłam poświęcić pielęgnacji włosów. Kilka tygodni temu byłam w mojej ulubionej hurtowni fryzjersko - kosmetycznej i zauważyłam, że mają w sprzedaży olejek arganowy. Wiele o nim słyszałam, więc postanowiłam go w końcu wypróbować.




Ale zanim opisze zabieg, któremu od jakiegoś czasu regularnie poddaje moje włosy, warto wspomnieć o pochodzeniu i działaniu wyżej wymienionego specyfiku :)

Pochodzenie:
Olejek arganowy pochodzi z niewielkiego rejonu w Maroku zamieszkiwanego przez lud Berberów, na którym zachowały się do dziś drzewa arganowe oraz tradycyjna technologia wydobywania z ich orzechów olejku. Jest to jedyne miejsce na ziemi, w którym naturalnie rosną te drzewa.

Skład:
Magiczne właściwości olejku są możliwe dzięki:
  • dużej ilości witaminy E (dwa razy więcej niż w oliwie z oliwek!),
  • przeciwutleniaczy,
  • kwasów tłuszczowych,
  • karotenoidów,
  • kwasu ferulowego,
  • polifenolów,
  • skwalenu,
  • sterolów
Zastosowanie: 
  • pielęgnacja skóry twarzy (również trądzikowej!),
  • pielęgnacja włosów,
  • odbudowa skóry,
  • masaże,
  • działanie przeciw zapalne
  • olej spożywczy
Jak widać olejek arganowy ma bardzo szerokie zastosowanie. Ja jednak skupię się na jego oddziaływaniu na włosy. 

Zabieg:
Olejek arganowy sam w sobie ma przede wszystkim właściwości wzmacniające włosy oraz nadające im gładkość i połysk. Dlatego też postanowiłam go używać razem z olejkiem rycynowym, który dodatkowo stymuluje włosy do wzrostu. Oto moje dwa skarby :)



Mieszam je w proporcjach 2:1, czyli olejku arganowego daje dwa razy więcej niż rycynowego. Następnie przez chwilkę je podgrzewam, ponieważ olejek rycynowy jest dosyć gęsty. Całej mieszanki na moje długie włosy potrzebuje niewiele. Mniej więcej tylu co na obrazku niżej.



Tak przygotowaną mieszankę wcieram najpierw w nasadę włosów wykonując lekki masaż,a następnie rozprowadzam ją na całą długość. Naolejowane włosy owijam folią, w celu utworzenia okluzji, oraz zawijam w ręcznik. W cieple olejek jest lepiej wchłaniany przez włosy. Trzymam to około dwóch godzin, a następnie myje głowę. Zabieg ten można robić nawet dwa razy w tygodniu, w zależności od tego jak często myjecie głowę.

Moja opinia:
Włosy są tak miękkie, że aż prześlizgują się przez palce. Są jedwabiste i cudownie się błyszczą. Efekt jest chyba bardziej spektakularny, niż po maseczce z siemienia lnianego. Ja się zakochałam w tych olejkach i szczerze mówiąc uzależniłam od nich. Moje włosy jeszcze nigdy nie były tak lśniące.




Olejek arganowy można używać również na suche, umyte włosy, nacierając nim tylko końcówki.

Jakieś minusy?
Szczerze, ja nie widzę żadnych :) Polecam każdemu!!

Olejek arganowy 120 ml - 29.90 zł
Olejek rycynowy 30g - 2,50 zł


Już niedługo recenzja olejku kokosowego.

Buziaki:**

PS. Przepraszam Was za jakość zdjęć ale niestety aktualnie nie dysponuje jakimś rewelacyjnym aparatem, więc muszę sobie radzić jak mogę :)

4 komentarze:

  1. Na moich włosach olejek arganowy też działa cuda:) również polecam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz śliczny kolor włosów! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz cudowny kolor włosów. Kiedyś miałam podobny, ale przestałam farbować włosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. olejek arganowy jest cudny , znalazłam ostatnio sklep internetowy BOSCO DESIGN jest wszystko Polecam serdecznie są tam też produkty Kardashian Beauty z tej serii jest olejek z czarnuszki rewelacja

    OdpowiedzUsuń